Darmowy desant od 100 zł

Kapitan Skarpeta - historia Kapitana

10 powodów dla których Steve Jobs był dupkiem i dlaczego nie należy go ślepo naśladować

1. Przez wiele lat nie przyznawał się do swojej córki Lisy (link 1 i 2)


Christen Brennan przyszła do domu Jobsa wieczorem, gdy ten miał 22 lata, i zrzuciła na niego bombę. "Jestem w ciąży", zadeklarowała. "Nie ze mną", usłyszała. Tak się zaczęło. Test ojcostwa wykazał 94.1% prawdopodobieństwa, że nieomylny Jobs tym razem jednak się pomylił. Dla niego to było za mało. Utrzymywał też, że jest wysterylizowany i bezpłodny. Nie przeszkodziło mu to spłodzić trójki dzieci ze swoją późniejszą żoną, Laurene Powell. Pierwszy komputer z graficznym interfejsem, skierowany do przeciętnego konsumenta, też przez przypadek. nazywał się Lisa Lisa razem z matką żyły przez lata w ubóstwie. Ostatecznie doszło do pogodzenia. Jobs umarł z Lisą przy jego łóżku.

2. Publicznie nie uznawał zasług zespołu, który przyniósł Apple 70% przychodów do czasu Lisy (link 3)

Apple II zadebiutował w 1977 roku i do 1980 jego sprzedaż nieustannie się zwiększała w tempie 533% rocznie. W '83 weszła Lisa. W najnowszym filmie o Stevie (link 4) pada stwierdzenie, że 70% przychodów Apple pochodziło ze sprzedaży Apple II. Mimo tego, Steve podczas prezentacji Macintosha nie chciał wspomnieć o tym fakcie, ani podziękować zespołowi Apple II, stwierdzając, że ten produkt to nie ma przyszłości.

3. Zrobił Wozniaka na hajs za uproszczoną wersję Ponga na Atari(link 5)

W 1975 roku Nolan Bushnell zlecił Jobsowi zrobienie gry. W którą ludzie będą grać. Jobs powiedział: "Zrobię  to w 4 dni". Po czym pobiegł do Steve'a Wozniak'a, żeby stworzył tę grę. Obiecał mu podział wynagrodzenia 50/50 (lub forty / forty, jak kto woli). Steve inżynier (Wozniak) pracował przez 4 noce, w ciągu dnia pracując też w HP. Grę ukończył, Bushnell zapiał z zachwytu, bonus 5000$ dał. Podział 50/50 wg. Steve'a Jobs'a wyglądał następująco: Jobs: 4650$, Wozniak 350$.

4. Nie dawał wczesnym pracownikom Apple akcji firmy

Gość, z którym Steve Jobs podróżował w 1974 po Indiach, nazywał się Daniel Kottke. Był też jednym z pierwszych pracowników Apple. Akcji się nie doczekał. Wice prezydent ds. Inżynierii w firmie, Rod Holt, zaproponował "ilekolwiek byś akcji nie dał Danielowi - ja dam tyle samo". Steve Jobs przystał na propozycję mówiąc "okej, to dam mu zero".

5. Zwolnił szefa zespołu pracującego nad MobileMe w audytorium pełnym ludzi (link 6 i 7)

Wydane w 2008 roku MobileMe było wczesną wersją iCloud. Nie działało za dobrze. Zespół, który nad nim pracował, wiedział o tym. Błagali Jobs's o oddalenie daty wydania. Wszechmocny Steve nie mógł tego zrobić. Po absolutnie niszczących recenzjach w prasie, zespół MobileMe został zebrany w audytorium i zadano (Jobs zadał) im pytanie: "Dlaczego kurwa to nie działa tak, jak powinno?". Następnie przy wszystkich zwolnił szefa zespołu i zastąpił go Eddie'm Cue.

6. Z fochem zarządał osobistego zaproszenia od Obamy, żeby skrytykować go na wejściu (link 8)

Przez pięć dni po otrzymaniu zaproszenia na spotkanie od ludzi Obamy, Jobs sfochany czekał na osobiste zaproszenie od samego Barack'a. Potem ustąpił, ale nastrój poprawił sobie, zaczynając rozmowę od "Twoja prezydentura będzie jednokadencyjna". 

7. Bardzo często i chętnie mówił ludziom, że efekty ich pracy są beznadziejne, a oni sami są idiotami

iPad podobał się Jobsowi. Miał wobec niego wielkie plany i nadzieje. Gdy James Vincent, odpowiedzialny za reklamę ajpada, przyniósł na spotkanie "gówno, a nie reklamę", Steve całe szczęście szybko zareagował i uświadomił Dżejmsa. Nowa seria reklam "Revolution", stworzona przez James’a, uratowała iPada.

8. Zwalniał ludzi "od ręki"

Gdy Pixar (którego Steve był współzałożycielem) potrzebował poczynić oszczędności, Jobs zwalniał ludzi bez odprawy (mówił im "no more jobs for you now" huehuehue). Pamela Kerwin, wczesny pracownik Pixara, zaapelowała o przynajmniej dwutygodniowy okres wypowiedzenia. Steve ustąpił i zgodził się mówiąc "Okej, ale wypowiedzenia będą retroaktywne od dwóch tygodni temu".

9. Po tym, jak wywalili go z Apple, wylewał na nich werbalnie szambo dzień za dniem

10. Był do tego stopnia egocentrykiem, przekonanym o swojej zajebistości, że popłakał się, kiedy nie został człowiekiem roku Time w 1982 (link 9)

Myślę, że te ostatnie dwa punkty nie wymagają komentarza.


Geniusz Steve'a Jobs'a polegał na wizji i nieustępliwej komercjalizacji produktów Apple 
EMI, Universal, Warner, Sony Music Entertainment oraz BMG to wytwórnie muzyczne, z którymi Steve wynegocjował (link 10), że będą dostarczały muzykę do iTunes, Apple'wskiego sklepu internetowego, gdzie kupujący mogą nagrywać piosenki nieograniczoną ilość razy na CD i zgrywać je na nieograniczoną ilość ajpodów. We wczesnych latach XXI wieku to było nie do pomyślenia. Wytwórnie w pierwszej chwili uważały ten pomysł za podpisywanie na siebie wyroku. Jobs natomiast miał wizję, nie ustąpił, przekonał wytwórnie. Osiemnaście godzin po uruchomieniu usługi, sprzedano 275000 utworów. 28 kwietnia 2004 roku, w swoje pierwsze urodziny, iTunes miał na swoim koncie 70 milionów sprzedanych utworów. Przemysł muzyczny został zmieniony na zawsze. Bez wizji i nieustępliwej chęci komercjalizacji produktów Apple, które Steve Jobs posiadał w nadmiarze, iTunes nigdy nie stałby sie sukcesem  i kto wie, jak przemysł muzyczny wyglądałby teraz.

Jeśli będziesz dupkiem, jak Steve, ale bez jego geniuszu, to będziesz geniuszem w byciu dupkiem (link 7 i 11)

Budowanie sukcesu na wyzysku, niewolniczej pracy, orientacji wyłącznie na rezultaty i wyniki, to autostrada do biznesowego piekła, w którym będziesz smażył się obok domokrążnych pseudo doradców finansowych. Wynik jest istotny - nie ma co do tego wątpliwości. Biznes to nie działalność charytatywna. Popatrz na to z tej strony. Kto wykonuje pracę dającą firmie zarobek? Pracownik. Co zrobi pracownik, jeśli będziesz go traktował jak śmiecia? Odejdzie. Znajdzie się kolejny? Tak. Ale trzeba go będzie wyszkolić, dać czas na wdrożenie itd. Wracając do początku, jeśli będziesz traktował pracownika dobrze i jak człowieka, będzie on lepiej wykonywał swoją pracę, bo będzie zmotywowany i dawał większą wartość klientowi, a przez to firmie. Łin - łin. Tylko zachować zdrowy balans, żeby nie przesadzać w żadną ze stron, jak zwykle jest najtrudniej.

Kapitan Skarpeta nie uważa, żeby dobre wyniki i rezultaty były usprawiedliwieniem dla bycia dupkiem.

Niektórzy zwolennicy Steve’a Jobs’a mówią "on mógł być dupkiem, bo miał wyniki". Co za pokrętna logika. Czy to oznacza, że ludzie mają osiągać wyniki po to, żeby móc źle traktować innych, albo być bezkarni? My na pewno w to nie wierzymy. Wierzymy, że nie ma takich wyników, które usprawiedliwiałyby bycie dupkiem, bo jak wyniki się kończą, to zostaje tylko reputacja dupka.

Linki:
1. https://en.wikipedia.org/wiki/Lisa_Brennan-Jobs
2. http://www.dailymail.co.uk/news/article-3188738/Steve-Jobs-refused-pay-Chrisann-Brennan-25million-claims-letters.html
3. https://www.getyarn.io/yarn-clip/fb317aac-92f4-4a61-8601-89be916d36eb
4. http://www.imdb.com/title/tt2080374/
5. https://en.wikipedia.org/wiki/Breakout_(video_game)
6. http://www.cultofmac.com/224411/mobileme-failures-were-all-steve-jobs-fault-says-former-apple-engineer/
7. https://medium.com/i-m-h-o/you-are-not-steve-jobs-9ae1727d2479#.9p34d1rfa
8. http://www.huffingtonpost.com/2011/10/20/steve-jobs-biography-obama_n_1022786.html
9. http://fortune.com/2011/10/24/steve-jobs-cried-when-he-read-times-1982-man-of-the-year/
10. http://tinyurl.com/z6zzdso
11. http://www.theatlantic.com/business/archive/2011/11/be-a-jerk-the-worst-business-lesson-from-the-steve-jobs-biography/249136/

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów